Postanowiłam stworzyć serię postów z zakresu rozwoju małego dziecka bo ta tematyka aktualnie jest mi bardzo bliska.

Dziś trochę na temat odruchów pierwotnych, które są automatycznymi reakcjami młodego układu nerwowego na pewne bodźce i mają olbrzymie znaczenie bo przekształcają się we wzorce motoryczne. Jednocześnie przetrwałe odruchy pierwotne, które nie wygasły w odpowiednim czasie mają wpływ na późniejsze funkcjonowanie dziecka a nawet dorosłego.
Zaczynamy od odruchu Moro. To chyba odruch, który każdy zna. Gdy niemowlę się wystraszy energicznie odrzuca ręce i nogi a potem się kuli.
Uświadomiłam sobie, że przetrwały odruch Moro (który powinien wygasać po 6 miesiącu życia) w wieku szkolnym, nastoletnim i dorosłości może objawiać się dużą wrażliwością na stres, trudnościami z regulacją, z emocjami, impulsywnością, atakami paniki.
Dlatego w diagnostyce zaburzeń neurorozwojowych i emocjonalnych różnicowanie jest tak ważne bo czasem za trudnościami w funkcjonowaniu może iść tylko i aż po prostu nie wygaszony odruch Moro.
 

Co najczęściej opisuje się jako skutki niewygaszonego odruchu Moro?

W literaturze i praktyce klinicznej najczęściej wymienia się:

  • nadwrażliwość na bodźce (dźwięk, światło, dotyk),
  • szybkie reakcje stresowe,
  • trudności z regulacją emocji,
  • problemy z koncentracją uwagi,
  • impulsywność,
  • trudności adaptacyjne w klasie szkolnej,
  • męczliwość i przeciążenie sensoryczne,
  • problemy z równowagą i koordynacją,
  • trudności z czytaniem/pisaniem.

Kiedy warto skonsultować dziecko ze specjalistą?

Jeśli dziecko ma:

  • silną nadwrażliwość sensoryczną,
  • duże trudności szkolne,
  • problemy z równowagą,
  • silny lęk lub wybuchowość,
  • trudności ruchowe,

warto skonsultować się z:

  • terapeutą integracji sensorycznej,
  • fizjoterapeutą pediatrycznym,
  • neurologopedą,
  • psychologiem dziecięcym,
  • neurologiem dziecięcym (gdy objawy są nasilone).

Podobne wpisy